oczy uszy i nos dookoła głowy a rąk sto

środa, 7 lipca 2010

urodzinowy piknik












tadziowy piknik urodzinowy udał się znakomicie! chociaż tadka trochę przerósł ogrom prezentów. próbował blokować/się nie zgadzać, nie przyjmować, uciekać ale i tak dostawał :) następnego dnia rozpakowywał i testował. wszystko cudne. tad zachwycony. wspominał: GOŚCIE GOŚCIE... park, JAAAA! :)
komarów nie zaprosiliśmy a jednak stawiły się licznie...
piknik to bardzo dobra forma świętowania, wszystko smakuje lepiej i rozmawia się swobodniej, można rozlewać i kruszyć a w razie czego można zniknąć. a co najważniejsze dzieci lepiej śpią!
więcej pikników!