



ano. spora przerwa. czas potężnie przesadzony. ale tak wyszło.
dużo baardzo się zdarzyło...
tad od września przedszkolak. jest superświetnie! choć fotek mniej.
tad-hultaj jest przywódcą bandy przedszkolnej. ponoć ma wyznawców/naśladowców w najstarszej grupie nawet.
co to będzie?
na pewno to co mówi tadziu wymaga notowania, więc postanowiłam wrócić,
żeby nie umykało to co umykać lubi.
zatem:
rozmowa tipka z tadkiem:
tipek czułym półgłosem: "tadziu ty jesteś mój skarb!"
tadziu też czułym półgłosem: "tato ty jesteś mój skarpet!"
według tada w sypialni zamieszkał z nami potwór (pościel przykryta kocem).
tad go odwiedza, trzeba być cicho, żeby się nie obudził.
wczoraj nie wrócił na noc.
(nie posłałam łóżka)
o jedzenie toczymy dyskretne wojny.
- "mamuś to jest dobre, ale ja tego nie lubie!"
"NIEBO jest nad morzem!" to dobrze. kocham morze.
draka w przedszkolu, relacja pani B.: ruta uderzyła tadka torami. łzy krew... ruta się kaja. przeprasza. tadziu wybacza.
...przed snem mi wyznał, że on pierwszy uderzył rute torami.
eh te dziewczyny. ruta tak zapatrzona w tadzia, że nawet tory wzięła na siebie.
bede mieć oko i ucho czujne. wróce! ciao.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz