
tadek wykradł moje sprzęty do makijażowania się i po cichutku wykonał sobie makeUp. wiedział jak bo towarzyszy mi codziennie podczas tej czynności.
zadumałam się... ale zaraz zapomniałam i na placu zabaw zorientowałam się, że tadek wygląda trochę inaczej niż reszta dzieci. trochę jak poturbowany indianin na wojennej ścieżce. chyłkiem zgarnęłam tadka i poszliśmy ganiać gołębie to było bardziej uzasadnione.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz